Artur Oppman Lis i bocian .o0o. Lis do bociana raz rzekł: "Mości panie, przybądź do mnie na śniadanie! Bocian się zjawił. Do stołu nakryto. Lis przygotował ucztę obfitą. Ale niestety! Lisek - chytre zwierzę: do uczty płytkie dał talerze. Próżno bocian dziobem puka, jeść z takich naczyń za trudna dlań sztuka. Po tygodniu pan bocian lisa prosi w gości. Lis często pości, więc zgłodniały zasiada i oblizuje się, a wtem bocian wysmukły, wąski dzbanek niesie. Zaprasza sąsiada: "Niechże waść zajada!" Jakże tu jeść liskowi z naczynia takiego... A wtedy bocian: "Kolego, pamiętacie, jak to się u was jadło, piło?" Nie rób tego drugiemu, co tobie niemiło.